czwartek, 8 sierpnia 2013

Coś na ochłodę

Ten komplet wymyśliłam i zaczęłam robić w grudniu tamtego roku, więc nieodmiennie kojarzy mi się z koszmarnie zimną i długą zimą... W sam raz w taki upał jak dziś. Kolorystyka i forma przyciężka, ale całkiem celowo, do zimowych grubych ciuchów :)






To ostatnie to pierścionek.

8 komentarzy:

  1. Fajny komplet, choć fiolety mnie nie kręcą :)
    Zwłaszcza kolczyki mi się podobają - delikatne, długie, dyndające :)

    OdpowiedzUsuń
  2. przepiękne, szczególnie naszyjnik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny, ale jak zawsze przede wszystkim urzekły mnie kolczyki, zawsze udaje Ci się stworzyć niesamowite i pieknie wyglądające formy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiękny komplet!!! Poczułam chłód ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Komplecik rzeczywiście rewelacyjny do swetrów,bardzo ładne kolory, choć fiolet nie należy do moich ulubionych, w tym zestawie zjednał sobie moje serce.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękności tworzysz! Ten komplet zalatuje mi trochę gotykiem. Pewnie z powodu koloru :)I bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń