środa, 18 lutego 2015

Zielono

Niekoniecznie zielono mi. Jeszcze zima jest (taka pseudozima), patrzę na pąki drzew i czekam, żeby już... ale pewnie jeszcze miesiąc przyjdzie mi poczekać. Tymczasem akcent iście wiosenny, bransoletka z kostek oplecionych (straszną robotę sobie wymyśliłam) koralikami oraz ze szkła weneckiego.




10 komentarzy:

  1. piękna, wiosenna, odświeżająca :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szalenie energetyczna,mimo iż uwielbiam zielenie, chciałabym zobaczyć taką bransoletkę, ale w Twoich niebieskościach !!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak geometrycznie tej prawie wiosny u Ciebie :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo ładna, taka optymistyczna :)
    Zapraszam do siebie w odwiedziny i na moje pierwsze CANDY http://mebelkidanielki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny pomysł i ta zieleń:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taka świeża i lekka wyszła. Piękna!

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna bransoletka, bardzo wiosenna - taka dodająca energii i optymizmu! Ja niestety słyszałam, że wiosna do nas nie zawita, tylko jak już to od razu lato...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mnie też podoba się Twoja wiosna, jest śliczna!! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. limonkowe kostki lodu - mniam!

    OdpowiedzUsuń